Splątanie i komunikacja KWANTOWA

Agencja zwiadu/ 24 stycznia, 2020/ Aktualności, komunikacja, nanotechnologia, Polska

Chiny chcą wygrać z USA w trzech kategoriach
1.AI - które będzie posadowione w chmurze
2. Komputerach kubitowych, które będą połączone natychmiastową łącznością
3. Splatania kwantowego.

Wtedy wygrają wyścig z USA i od razu wskoczą na stołek globalnego hegemona.
Zarówno w sferze militarnej, bo dzięki tym 3 sprawom można zrealizować Revolution in Military Affairs [RMA], atakże uzyskać zasadnicza przewagę w transferach pieniędzy, w operacjach HRT, w wojnach walutowych, w rozliczeniach, w automatycznych przetargach, w blockchainie - nie mówiąc o rozwoju technologii, modelowania, symulacji, obliczeń, które dawnym CRAYom zajmowały lata, a teraz będa zajmowały ułamki sekund.
Tylko globalna sieciocentryczna projekcja siły naprawdę real-time, z pełną kontrolą setek tysięcy, a raczej milionów dronów, laserów wielkiej mocy, sensorów - całość spięta w nadrzędny system C4ISR sterowany przez AI - pozwoli wygrać wojnę globalną precyzyjnymi uderzeniami jądrowymi, gdzie dzięki precyzji sumaryczny ładunek wszystkich głowic będzie mniejszy [i skażenie też] niż jedna Car-Bomba 58 MT odpalona za Chruszczowa.
O to toczy się wyścig, na który Chiny i USA wpakują ciężkie biliony. Wtedy - jak to powiedział Napoleon - “Cały świat zadrży, gdy chiński smok się przebudzi”.
Prosze zapomniec o przestarzałych kalkach zimnej wojny i równowadze siły opartej na MAD [Mutual Assured Destruction] - która powodowała, że zimna wojna nie przeszła w gorącą. Teraz żadnej równowagi konfrontacji nie będzie - kto pierwszy dopnie powyższe elementy - ten zostanie władcą świata. Gdzie AI tegoż supermocarstwa najpierw zlikwiduje/oślepi/okłamie/przejmie komunikację i dowodzenie nieprzyjaciela, oślepi jego sensory i wyeliminuje jednym dokładnie przeliczonym precyzyjnym uderzeniem jego efektory. Zdecydują uderzenia z orbity megawatowych laserów ze stacji bojowych. Właśnie dlatego USA i Chiny tak forsują programy rakiet o wielkim udźwigu, chodzi o wyniesienie laserów na orbitę i zasilanie ich z reaktorów, które nawet jako kompaktowe będa ważyły minimum kilkanaście-kilkadziesiąt ton.
Nie rakiety, nie hipersoniki - ale lasery rozstrzygną o obronie i ataku - PRECYZYJNYM. Bo promień światła czy wiązka energetyczna jest szybsza i nie do ominięcia przez najszybszą rakietę lub hipersonik. Na pewno nie będą to lasery światłowodowe, które uzyskały swój kres mocy do ca 100 kW. Większość naukowców i analityków obstawia lasery na tzw. wolnych elektronach - technologia, która wg dość zgodnych ocen nie uzyska odpowiedniej dojrzałości i stabilności technologicznej i użytkowej przed 2030. Nakłady konieczne dla opanowania tylko tej technologii i instrumentarium [już nie nanotechnologia, ale petatechnologia - właściwie "wnikająca" procesowo w zachowanie cząstki elementarnej] są kosmiczne nawet wobec nakładów w zimnej wojnie na najnowsze technologie. A generalnie rozwój badań kwantowych na zupełnie nowym poziomie "szczegółowości" - będzie wisiał na rozwoju splątania kwantowego i badań i wyników pośrednich. Inaczej się nie da - na drodze stoją immanentne bariery zasad Schroedingera i Heisenberga. To będzie samonapędzająca spirala w trójkącie AI-komputery kubitowe [kwantowe]- łączność natychmiastowa tych superkomputerów na splątaniu kwantowym.

Autor: ANONIM

Share this Post